RE: Po co nam prezydent, czyli najlepszym rządem jest brak rządu - z serii: kontrowersyjna opinia na dziś
(Edited)
You are viewing a single comment's thread:
Tak, zgadzam się, że Polsce jest potrzebna głęboka deregulacja i kontrrewolucja. Jednak nie osłabiałbym w tym celu mechanizmów w rodzaju prezydenckiego veta, bo taka zmiana, czy też "cofnięcie do ustawień fabrycznych" może się zdarzyć tylko jednorazowo i w bardzo szczególnych okolicznościach. Ważniejsze od wprowadzenia zmian jest zabezpieczenie ich trwania. Dlatego siły reformatorskie musiałyby zdobyć większość konstytucyjną, mieć prezydenta i wtedy wprowadzić zmiany, a jednocześnie nie ulec pokusie zmiany systemu na "bardziej sterowny".
0
0
0.000
4 lata to za mało, za dużo jest do posprzątania. To oczywiście ryzykowne i trudne (pomijając trudnośc zdobycia władzy kobstytucyjnej) ale musiałaby nowa Konstytucja zawierać myślę właśnie 10 letni okres przejściowy w czasie którego władzę zbliżona do dyktatorakiej sprawowałby najlepiej prezydent (największy społeczny mandat). Oczywiście to wielkie ryzyko utrwalenia dyktatury i nie oddania władzy po okresie przejściowym. Niestety moim zdaniem nie ma szans na wprowadzenie poważnych reform w inny sposób. Bo za mało czasu, nawet jeśli władzę uda się zdobyć.